- No może nie tak, ale...mogę wejść do środka ? - zapytała dziewczyna i sztucznie się do mnie uśmiechnęła, po czym puściła oczko w kierunku Niall'a. On jednak posłał mi spojrzenie typu " Nie wiem o co jej chodzi " i bezradnie wzruszył ramionami. Drżącymi rękami otwarłam drzwi i wpadłam do środka. Dziewczyna razem z Niall'em weszli do salonu i od razu zajęli miejse na kanapch, ustawionych na przeciw siebie. Usiadłam obok mojego chłopaka i spojrzałam w stronę nieznajomej.
- Jestem Marit. - powiedziała brunetka i wyciągnęła do mnie dłoń.
- Bierz te ręce i gadaj kim Ty jesteś do cholery. - fuknęłam i z pogardą spojrzałam w jej błękitne oczy.
- Tak jak powiedziałam, jestem dziewczyną Niall'a.
- Ona kłamie ! - oburzył się Niall i nerwowo wstał.
- A to on Ci nie powiedział o nas ? Może nie jesteśmy już parą, ale dobrze wiem, że Nialluś czuje dokładnie to samo co ja. Nadal nam na sobie zależy. - powiedziała Marit i słodko uśmiechnęła się do Horana.
Byłam oszołomiona. To pewnie ta dziewczyna wydzwaniała do niego, przez cały dzisiejszy dzień. To pewnie dla niej wymykał się ze swojego jeszcze mieszkania. To przez nią odwoływał, albo przekładał nasze spotkania. " Harry miał rację " - pomyślałam. Chłopak, którego uważałam za najważniejszą osobę w moim życiu, okazał się kłamcą, mającym przede mną takie tajemnice.
- To Ty do niego wydzwaniałaś cały dzień ? - spytałam.- Dzisiaj ? Nie. Dopiero dwie godziny wcześniej przyleciałam z Irladnii.- wyznała brunetka.
- To masz jeszcze jakieś sekrety przede mną ?! - krzyknęłam na blondyna i odruchowo wstałam.
- Ona kłamie ! Nie rozumiesz tego ? Byliśmy kiedyś, że tak powiem przyjaciółmi...ale to było wieki temu...
- Jakie tam wieki ? - westchnęła Marit - to było rok, cztery miesiące i kilka dni temu, jak się rozstaliśmy...ale dobrze wiemy, że cały czas za sobą tęskniliśmy. Jak inaczej wytłumaczysz Niallusiu te spotkania ? - dziewczyna zatrzepotała długimi rzęsami i wydęła usta, pomalowane różową szminką w naszym kierunku.
- Jakie kurwa spotkania ?! - krzyknął zdenerwowany Niall.
- On zawsze taki brutalny . - szepnęła dziewczyna i wymowanie zrobiła w powietrzu ruch dłonią, ukazujący pazurki pantery. Na moim policzku pojawiła się łza. Potem druga...trzecia...i czwarta.
- Oj nie becz, jakoś się podzielimy. - skwitowała.
- Layla, ja Cię kocham. To jakaś pomyłka, przecież wiesz. - załamanym głosem tłumaczył Niall.
- Jaka pomyłka ? Aż taką idiotką nie jestem. - powiedziałam i skierowałam się do wyjścia. W drodze złapałam płaszcz i już miałam otwierać drzwi, gdy Horan złapał mnie za ramię.
- Nie idź. Jakoś to musimy wyjaśnić. - błagalnym tonem mówił Nialler.
- Ej Nialluś chodź tutaj. Musisz mi się pomóc pozbierać po aresztowaniu ojca. Ja nigdy go tak nie nazywałam, zawsze po imieniu, także ten...no jakoś mi źle bez Mark'a.
Gdy usłyszałam imię jakie wypowiedziała Marit coś zabolało mnie w okolicy serca. Odwróciłam się na pięcie, szarpnęłam ramię, odepchnęłam Niall'a i wróciłam do salonu.
- Coś Ty powiedziała ? - zapytałam ostrym tonem.
- Ale, że kiedy kochaniutka ?
- Przed chwilą. Mark ? To Twój ojciec ?
- Ile to Mark'ów jest na świecie. On nic nie zrobił, to było tylko porwanie, pobicie i te sprawy. - machnęła ręką dziewczyna, a mi cały świat znów zawalił się do góry nogami. Zamknęłam oczy, wzięłam głęboki wdech i wracając do przedpokoju szarpnęłam klamkę i wybiegłam na zewnątrz. Momentalnie za mną wybiegł Horan.
- Layla ?! Layla ?! Czekaj.
- Chcesz jeszcze mi coś powiedzieć ? - mówiłam dławiąc się łzami. - okłamałeś mnie.
- Nic nie wiedziałem, że Mark to jej ojciec. Przysięgam.
- Nie wierzę Ci ! Nie wierzę słyszysz ?! Znałeś ją, więc jak mogłeś nie wiedzieć kim jest jej ojciec ?!
- Layla, przysięgam.
- Nic nie mów ! - krzyczałam - Nie chcę Cię znać rozumiesz ?! To koniec ! - krzyknęłam i zaczęłam biec. Horan znów znalazł się obok mnie i złapał za lewy nadgarstek. W tej chwili mało myśląc, odwróciłam się na pięcie i z całej siły uderzyłam go w policzek. Nialler od razu złapał się w zaczerwienione miejsce, a na jego policzku pojawiła się łza. Nie zważając na to, skręciłam w uliczkę i z całych sił, jakie gromadziłam w nogach zaczęłam uciekać przed siebie.
* Niall *
Stałem przed domem jak sparaliżowany. To co stało się w ciągu ostatnich minut nadal do mnie nie docierało. Szybko się pozbierałem i wróciłem do domu. Mocno trzasnąłem drzwiami i zająłem miejsce na kanapie na przeciwko Marit. Dziewczyna siedziała z nogą założoną na drugą oglądając swoje pomarańczowe paznokcie. Miałem ochotę ją rozszarpać, ale nie mogłem.
- Co Ty kurwa mać wyprawiasz ?! - krzyknąłem.
- Jak to co ? Stęskniłam się za Tobą Nialluś.- Możesz tak przestać do mnie mówić ?!
- Kiedyś Ci się podobało i nie marudziłeś . - westchnęła brunetka i szeroko się uśmiechnęła.
- Po cholerę takie brednie opowiadasz ? Jakie kurwa spotkania ? Od ponad roku z Tobą nie gadałem, nie pisałem, nie mówić, o tym, że w ogóle Cię nie widziałem. Nigdzie !
- No jakoś musiałam uzasadnić swoje przyjście. A w ogóle to Ci się należało. - fuknęła i zrobiła obrażoną minę.
- Możesz przestać kręcić ? Mark to jest Twój ojciec ?! Co Ty bredzisz idiotko ?
- Dlatego nigdy Ci nie mówiłam, że on jest moim ojcem. Wszystkie sprawy, które załatwiłeś dla mnie i mojego wspólnika, załatwiałeś dla mnie i Mark'a. On był moim wspólnikiem. I to Ty jesteś idiotą.
- Okłamałaś mnie ! Layla myśli, że...
- Chuj mnie obchodzi co ona myśli. Teraz wreszcie będę się mogła zemścić na Was obojgu. Mark'owi się siłą nie udało, to ja zadziałam Waszą psychiką. Oboje zapamiętacie mnie na długo ! - krzyknęła, po czym złapała swoją torbę i tak po prostu wyszła.
W tym momencie nienawidziłem siebie za to, co robiłem kilka lat wcześniej. Jak mogłem być taki głupi i tak łatwo ulegać namowom Marit i jej wspólnika ? Nie miałem bladego pojęcia, że był nim sam Mark. Jak mogłem się nie zorientować ? Jak mogłem być kiedyś przyjacielem tej dziewczyny ? Teraz Layla...jeśli ona mi nie wybaczy, wszystko straci sens. Teraz byłem pewny jednego. Muszę wyznać Layli całą prawdę związaną z Marit i nie tylko...Gdybym był na jej miejscu, na pewno znienawidziłbym Niall'a James'a Horan'a...
___________________________________________________________________________________
* Jak dalej potoczą się losy Niall'a i Layli ?
*sądzę ,że znowu będą razem :)
OdpowiedzUsuńale muszę przyznać zaskoczyłaś mnie tą jak.jej tam Marti :D
ultra ,mega ,kocham ,z niecierpliwością czekam na next i życzę weny kochana ;**
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńO jaaaa xD Srogo ^^ Nie mogę wyjść z podziwu :D Rozdział zajebisty ♥
OdpowiedzUsuńJejku, skąd Ty bierzesz tyle pomysłów ?
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jaką jeszcze tajemnicę skrywa Niall ;)
Życzę weny i czekam na next ;*
Jeeej ile sie działo w tym rozdziale, ja nie mogę ;] Zajebiste !! <3
OdpowiedzUsuń